Może się wydawać, że nie ma nic prostszego niż podlewanie roślin doniczkowych. Bo jaka to filozofia wziąć wodę i wlać ją do doniczki. Jednak nie do końca jest to takie proste. Poszczególne rośliny mają różne zapotrzebowanie na wodę. Jedne lubią jej dużo i uwielbiają się w niej kąpać, a inne czują do niej pewien dystans — owszem potrzebują wody, ale jej nadmiar zdecydowanie im szkodzi. To jak znaleźć właściwy balans? Tak, aby nie zasuszyć ani zalać swoich roślin? Pomocne w tym będą poniższe zasady.

  1. Zaopatrz się w odpowiednie akcesoria

    Można podlewać rośliny jakimkolwiek naczyniem, które mamy akurat pod ręką, ale z poniższym ekwipunkiem będzie nam łatwiej.

    1. konewka — podstawowe narzędzie do podlewania roślin, którego chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Dzióbek, w który zaopatrzona jest konewka, skutecznie zapobiega rozlewaniu wody poza doniczkę. Taka prosta rzecz, a ile może nam zaoszczędzić czasu, który musielibyśmy poświęcić na sprzątanie bałaganu. Kolejną niekwestionowaną zaletą konewki jest to, że możemy w niej przechowywać wodę. (A dlaczego to jest tak ważne, spójrz na punkt 2.) Można zbierać do niej, np. resztki niezużytej przegotowanej wody. W ten sposób będziemy nie tylko oszczędzać wodę, ale też, jeżeli będzie to, np. woda po gotowaniu jajek,  zapewnimy roślinom nieco składników odżywczych.
    2. butelka ze spryskiwaczem — przyda się do roślin, które lubią wilgotne środowisko, aby od czasu do czasu zraszać ich liście.
    3. butelka z tryskawką i strzykawka – pozwolą precyzyjnie dozować ilość wody. Świetnie sprawdzą się w przypadku roślin, które znajdują się w bardzo małych doniczkach i przy jednorazowym podlewaniu potrzebują niewielkiej objętości wody lub tych, które nie tolerują moczenia liści lub całych pędów nadziemnych, np. fiołki afrykańskie czy kaktusy.
  2. Uprawiaj rośliny w doniczkach z odpływem

    Stosowanie tej zasady niezwykle ułatwi nam utrzymanie prawidłowych warunków wodnych podłoża. Można powiedzieć, że otwory na dnie doniczki, to pewnego rodzaju zawory bezpieczeństwa, które decydują za nas, jaka ilość wody powinna zostać w glebie. Gdy wsadzimy roślinę do doniczki bez odpływu, to nadmiar wody będzie zalegał w podłożu i doprowadzi do gnicia i obumierania korzeni, a ostatecznie do zamierania całej rośliny. Stosując podstawki lub osłonki, trzeba pamiętać, aby po ok. 10-15 min od podlania usunąć nadmiar wody, która wyleciała z doniczki.

  3. Unikaj podlewania roślin wodą prosto z kranu

    Woda z kranu, w zależności od ujęcia, może być mniej lub bardziej twarda. Woda o wysokiej twardości jest  niekorzystna dla roślin. W dłuższym okresie  m.in. podnosi odczyn podłoża, natomiast na liściach spryskiwanych taką wodą powstają białe plamy. Twardość wody można obniżyć poprzez jej gotowanie lub chociaż odstajanie. Odstajanie to oczywiście nic innego jak nalanie wody do naczynia, (najlepiej konewki), wcześniej, tak aby odstała jakiś czas, zanim użyjemy jej do podlewania. Ponadto pozwala to na doprowadzenie ciepłoty wody do temperatury pomieszczenia, w którym rosną rośliny, co na pewno im nie zaszkodzi, a dla niektórych jest nawet wręcz pożądane.

  4. Poznaj wymagania wodne poszczególnych roślin

    Dowiedz się, jak często powinieneś podlewać rośliny, które posiadasz w mieszkaniu, a także czy tolerują moczenie liści. Najbardziej ogólny podział pod względem wymagań wodnych dzieli rośliny na takie, które wymagają:
    – podlewania oszczędnego — u takich roślin, 1/2 do 2/3 podłoża w doniczce powinna przeschnąć pomiędzy podlewaniami.
    – podlewania umiarkowanego — takie rośliny powinno się podlewać, gdy 1,5 cm wierzchnia warstwa gleby jest sucha w dotyku.
    – podlewania obfitego — takie rośliny podlewamy za każdym razem, gdy powierzchnia podłoża stanie się sucha, a doniczka wydaje się lekka.
    Oprócz podlewania niektóre rośliny, a zwłaszcza te, które pochodzą ze środowiska o dużej wilgotności powietrza,  potrzebują do prawidłowego wzrostu i rozwoju zraszania liści. Pamiętaj, jednak,  że jest też grupa roślin, która nie toleruje zraszania i można im w ten sposób zaszkodzić. Czyli jeżeli masz na swoim parapecie różne typy roślin, np. sukulenty, paprocie i storczyki to raczej nie powinieneś podlewać ich wszystkich hurtem np. raz w tygodniu. Trzeba dostosować częstotliwość i sposób podlewania dla każdej z tych trzech grup osobno. Podobnie jest ze zraszaniem. Nie zraszajmy wszystkich roślin po kolei, tylko te, które tego rzeczywiście potrzebują.

  5. Obserwuj roślinę i podłoże, w którym ona rośnie 

    Gdy liście są zwiędnięte, a podłoże wyraźnie suche, to niekwestionowany znak, że roślinę trzeba podlać. Z tych dwóch symptomów, ten drugi jest zdecydowanie bardziej pewnym wskaźnikiem. Bo same zwiędnięte liście to nie zawsze jednoznaczny sygnał, że roślinie brakuje wody. Wręcz przeciwnie, liście mogą być zwiędnięte z powodu przelania. Stan wilgotności podłoża najlepiej sprawdzać za pomocą palca lub drewnianego patyczka.  Gdy podłoże jest suche, czyli nie przylega do palca lub patyczka to znak, że już powinniśmy roślinę podlać.

  6. Dostosuj częstotliwość podlewania do pory roku

    Wiosna i lato to czas intensywnego wzrostu roślin, a więc w tym okresie będą potrzebowały częstych dostaw wody. Natomiast jesienią i zimą rośliny przechodzą okres spoczynku, dlatego wtedy trzeba ograniczyć ich podlewanie.

  7. Uwzględniaj temperaturę oraz wilgotność powietrza w pomieszczeniu, w którym stoją rośliny

    Wysoka temperatura i niska wilgotność powietrza sprzyjają parowaniu wody z roślin i zwiększonemu pobieraniu jej przez korzenie. W takich warunkach podłoże będzie wysychać w szybszym tempie. Gdy temperatura w pomieszczeniu jest niższa, wynosi np. 10-15ºC, woda paruje znacznie wolniej, a rośliny zużywają jej mniej. Wtedy ograniczamy podlewanie.